sobota, 14 stycznia 2012

Relacja z turnieju w Koźminie Wlkp.

Ze sporym niedosytem wróciliśmy z Koźmina. Turniej mógł się dla nas bardzo dobrze ułożyć lecz niestety zabrakło trochę szczęścia. Po szczegóły zapraszam poniżej.

W turnieju udział miało wziąć 16 drużyn. Niestety dwie z nich nie dojechały. Po losowaniu trafiliśmy do grupy wraz z: Białym Orłem Koźmin II, Koroną Piaski i Ostrovią Ostrów.

Pierwszy mecz (na inaugurację turnieju) wygraliśmy 5-0 z Białym Orłem. Na początku nie mogliśmy sforsować obrony rywala, jednak na szczęście zdołaliśmy wygrać wysoko (bramki; 2x Marciniak, Chlebowski, Wasiak, Matuszewski). Drugi mecz z Koroną to jedna ogromna drzemka naszej drużyny, na szczęście obaj bramkarze; Hetmanowski i Sokół - zagrali bezbłędnie w kilku bardzo groźnych sytuacjach broniąc naszej bramki. Jedyną bramkę w meczu zdobył po indywidualnej akcji Miłosz Matuszewski i po dwóch meczach mogliśmy cieszyć się z wyjścia z grupy. Trzeci mecz z Ostrovią to ogromny brak szczęścia (kilka centymetrów brakło by Wiktor Szemfel pokonał bardzo dobrego bramkarza z Ostrowa) pod bramką rywali i bardzo skuteczna gra w ataku przeciwnika (dwie identyczne akcje w której sam zawodnik uderza do pustej bramki) - zawodnicy rozkojarzeni i nie skoncentrowani - zdecydowanie słaby mecz w naszym wykonaniu. Po tych meczach czekaliśmy na przeciwnika z grupy B, którym okazał się zespół Antonio Jarocin. Oto byliśmy świadkami NAJLEPSZEGO meczu odkąd mam przyjemność pracować z chłopakami. Walka, zaciętość, nieustępliwość - brak słów by opisać zaangażowanie każdego z chłopaków. Totalnie inny mecz niż ten z Ostrovią. Mieliśmy kilka sytuacji jednak żadna nie była 100%, to samo po stronie przeciwnika. Gdy wydawało się że mecz będzie trzeba roztrzygnąć rzutami karnymi - jeden z zawodników Jarocina znalazł się sam w polu karnym i uderzeniem w długi róg nie dał szans naszemu bramkarzowi. Zbyt mało czasu (wówczas pozostało 30 sekund) na przeprowadzenie akcji sprawiło że po końcowym gwizdku to zespół Antonio cieszył się z awansu do półfinałów. Z tego miejsca chciałem powiedzieć że po TAKIM meczu jestem z zawodników bardzo zadowolony i szczęśliwy - nigdy wcześniej nie widziałem chłopaków TAK grających - coś niesamowitego, niestety w sporcie zwycięzca może być tylko jeden. Każdy z zawodników zaprezentował się z bardzo dobrej strony. Na pocieszenie powiem że zespół Antonio Jarocin wygrał cały turniej, pokonując w finale Astrę Krotoszyn 2-1 - niech to da nam do myślenia.
Ogólnie występ dobry, dający duże nadzieje na przyszłość i wiarę w sukces. Musimy starać się grać przez całe nasze mecze skoncentrowani i skupieni na zadaniach - nie możemy się rozpraszać. Chciałem z tego miejsca podziękować bardzo Rodzicom-kierowcom (Panu Pawłowskiemu, Morkowskiemu i Matuszewskiemu)- ZA DOWÓZ I PRZYWÓZ z turnieju oraz za wsparcie i doping :) Bez Was nie moglibyśmy przeżyć tej małej piłkarskiej przygody. W tym miejscu chciałem również poinformować że wpisowe do turnieju (150 zł) pokrył nasz klub. Ostatecznie nasza drużyna została sklasyfikowana na miejscu 5.

Turniej ogólnie bardzo fajny - każdy z zawodników otrzymał coś do zjedzenia w tym smaczny obiad (ogromny kotlet + ziemniaczki + surówka i kompot). Mamy nadzieję i liczymy że doświadczenie wyniesione z tego turnieju przyda się podczas naszych następnych występów i niedługo będziemy mogli cieszyć się ze zwycięstwa - okazja już wkrótce.

Proszę rodziców, którzy wykonywali zdjęcia o podesłanie ich na maila bądź na płycie podać na treningu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz