Świdnica - sobota 4 luty 2012
Kadra: Górniak, Kowalski, Bartniczak, Walczak, Szczepaniak, Wojtaszek, Piaskowski, Kurcbach, Staszak
KKS - Orzeł Ząbkowice 1-0 (Walczak)
KKS - Orlik Kłodzko 1-0 (Piaskowski)
KKS - Gryf Świdnica I 0-2
KKS - Nowa Ruda 1-1 (Szczepaniak)
Gorszym stosunkiem bramkowym ostatecznie zajęliśmy trzecie a nie drugie miejsce w grupie (szanse były gdyż w meczu z Nową Rudą bramkę wyrównującą straciliśmy kilkadziesiąt sekund przed końcem spotkania). Z związku z tym graliśmy o lokakty 5-6.
Mecz o V miejsce
KKS - KP Wałbrzych 0-1
Ogólnie jesteśmy zadowoleni z występu, czuć niedosyt bo zabrakło niewiele ale cóż, taki jest sport. Był to pierwszy wyjazdowy występ chłopaków w tym składzie na hali więc należą się brawa. W całym turnieju straciliśmy zaledwie 4 bramki (w tym dwie w meczu z najlepszą drużyną całych zawodów Gryfem Świdnica I, co świadczy o poukładanej grze w obronie. Ostateczna klasyfikacja drużyn poniżej;
1. Gryf Świdnica I
2. Victoria Wrocław
3. Piast Nowa Ruda
4. Gryf Świdnica II
5. Górnik Wałbrzych – o 5 miejsce 1 - 0
6. KKS Włókniarz Kalisz
7. Zachód Środa Śląska – o 7 miejsce 2 - 1
8. Nysa Kłodzko
9. Orzeł Ząbkowice – o 9 miejsce 3 - 1
10. AKS Strzegom
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
Trzemeszno - sobota 5 luty 2012
Kadra: Hetmanowski, Sokół, Szemfel, Morkowski, Marciniak, Pawłowski, Krysiak, Wasiak, Szczepanik, Chlebowski
KKS - Chemik Bydgoszcz 0-4
KKS - Trzemeszno 0-5
KKS - Mieszko Gniezno 0-2
KKS - Unia Janikowo 4-1 (Chlebowski, 2x Marciniak, Morkowski)
Dzięki świetnemu występowi w całym turnieju graliśmy o lokaty 9-10. Przeciwnikiem była druga drużyna gospodarzy. Forma tego dnia jednak nie była naszą silną stroną, po słabym meczu (nie wykorzystane sytuacje na początku) sprawiło że na 2 minuty przed końcem przegrywaliśmy 0-1. Honor (choć na krótko) uratował strzałem z dystansu Tomek Pawłowski dając nam remis. Rzuty karne wygrali gospodarze dzięki czemu nasza, bardzo wesoła tego dnia, drużyna zajęła 10 miejsce. Więcej zabawy w berka po trybunach...
Radzę zaciętości i woli zwycięstwa uczyć się od młodszych. Zawiedziony jestem ogólnym brakiem profesjonalizmu i zabawowym podejściem u naszych chłopców, którzy cały wyjazd potraktowali w ramach wycieczki krajoznawczej. Radzę zastanowić się kto naprawdę chce być piłkarzem i zacząć podchodzić do pewnych spraw bardziej poważnie, chyba że ktoś jest w drużynie dla kolegów - wówczas proponuję rozstanie, im wcześniej tym lepiej, szkoda mojego i waszego czasu i pieniędzy Waszych rodziców oraz klubu. Występ taki już się nie powtórzy na pewno, już ja o to zadbam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz