niedziela, 26 lutego 2012

Turniej w Żninie - relacja

Skład: Kurcbach, Górniak, Kowalski (kapitan), Bartniczak, Staszak, Walczak, Szczepaniak, Wojtaszek, Piaskowski.

1 mecz
KKS - Nielba Wągrowiec 1-0 (Staszak)
Dobre wejście w turniej. Przewaga przez cały mecz, kilka sytuacji do podwyższenia wyniku. Kuba Staszak lobuje lewą nogą bramkarza dając nam 3 punkty.


2 mecz
KKS - Jeziorak Żnin 0-0
Bardzo słaby mecz. Żnin tylko się bronił, my nie potrafiliśmy oddać choćby jednego uderzenia na bramkę rywali. Niestety tylko remis. 

3 mecz
KKS - Olimpia Grudziądz 1-0 (Staszak)
Wraz z rodzicami będącymi na turnieju wspólnie stwierdziliśmy że był to nasz najlepszy halowy występ jak do tej pory. Dużo akcji, sytuacji, nieustępliwość z naszej strony - piękny mecz. Bardzo dużo sytuacji z których ani Michał Kowalski (pusta bramka przed nim) ani Krystian Szczepaniak (sam na sam) nie zdołali pokonać bramkarza. Sytuację uratował znowu Kuba Staszak, który dobił uderzenie kolegów, tym samym swoją 2 bramkę w turnieju (szkoda że była to ostatnia bramka). Po pięknym meczu wygrywamy zasłużenie 1-0, choć mogłoby być dużo więcej. Znowu zabrakło nam bramek do pierwszego miejsca.

Z racji tego że my wraz z gospodarzami mieliśmy tyle samo punktów i tyle samo bramek, musieliśmy rozegrać rzutu karne z drużyną gospodarzy o pierwsze miejsce w grupie. Niestety, jak wiemy karne to loteria - którą wygrał Jeziorak 4-3 (u nas karne strzelili - Walczak, Górniak i Kowalski, niestety uderzenie bardzo dobrze grającego w całym turnieju Bartka Bartniczaka zostało obronione). Warto dodać że przez cały turniej znakomicie w bramce spisywał się Szymon Kurcbach, który przy stanie 2-2 prawie obronił rzut karny (piłka od słupka wtoczyła się do bramki). Drugie miejsce w grupie pozwoliło nam walczyć o miejsce 4-6. W kolejnej grupie spotkaliśmy się z Gwiazdą Bydgoszcz i Wisełką Solec Kujawski.

4 mecz
KKS - Gwiazda Bydgoszcz 0-0
Ponownie niezbyt dobry mecz. Sporo chaosu. Wybijanie piłki na ślepo u jednej i drugiej drużyny - nie tak to sobie wyobrażaliśmy. Po słabym meczu 0-0.

5 mecz
KKS - Solec Kujawski 0-2

Niestety, chwila nie uwagi i pierwsi na prowadzenie wyszli zawodnicy z Solca. Warto dodać, że dopiero w naszym ostatnim meczu tego turnieju straciliśmy bramkę z gry! Nasze ataki były jednak zbyt słabe by pokonać bardzo dobrego bramkarza rywali. Na domiar złego podczas próby wybicia przez obrońcę Wisełki piłka poszybowała w taki sposób pod sam sufit że spadła nad naszym bramkarzem tuż przy samej poprzeczce dając pewne 4 miejsce naszym przeciwnikom.

Niedosyt - to słowo którym będziemy najczęściej oceniać wyjazd do Żnina. Niemniej kolejne doświadczenie które musi zaowocować w przyszłości. Dziękuję rodzicom - kierowcom (Tomasz Staszak, Przemek Szczapaniak, Krzysztof Walczak, Piotr Wojtaszek i Robert Kurcbach) oraz kierownikowi Bogdanowi Pawłowskiemu za pomoc i udział w wyjeździe na turniej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz