Orlik I - KP Opatówek 4-5 (4-3).
bramki; Marciniak x 3, Morkowski
skład: Sokół, Warzyniak, Krysiak, Szemfel, Synenko, Pawłowski, Szczepanik, Marciniak, Morkowski
Mimo dobrej gry, bardzo pechowy wynik, choć trzeba szczerze przyznać że to goście więcej czasu spędzili na naszej połowie. Było to jednak spowodowane rozgrywaniem przez nasz zespół piłki od tyły, co bardzo rzadko skutecznie się udawało. Mimo to wynik spotkania w pewnym momencie widniał 4-2 dla nas. Świetną skutecznością popisał się Mateusz Marciniak, który zdobył 3 bramki. Jeszcze jedną dołożył Filip Morkowski i to było wszystko na co było nas stać. Opatówek mobilizowany co rusz przez swojego opiekuna dużo walczył dlatego wygrał dzisiejszy mecz. Dwie bramki stracone w drugiej połowie były bardzo przypadkowe. Remis padł z rzutu karnego, gdy Filip Morkowski został nastrzelony "z metra" w rękę. Był to drugi tego dnia rzut karny. Pierwszego jednak (w pierwszej połowie) znakomicie obronił Igor Wawrzyniak (wcześniej ręką zagrał Szczepanik). Bramka na 4-5 padła z niemałą pomocą... naszego kierownika, który wiązał buta jednemu z naszych stoperów - wówczas zawodnik gości wyszedł sam na sam z Bartkiem Sokołem i nie dał mu szans. Zabrakło czasu na odrobienie strat i porażka stała się faktem. Dziwne uczucie towarzyszyło chyba wszystkim zebranym, bo chłopcy zagrali dobre zawody. Zabrakło spokoju w rozegraniu z przodu. Może również brak zmian spowodował narastające zmęczenie w naszych szeregach? Wiadomo natomiast że po raz kolejny - zaprezentowaliśmy swój styl, gry piłką, mnóstwo zwodów i odważnej gry - z tego należy się cieszyć - to zaprocentuje już wkrótce.
Orlik II - Orlik III 1-5 (1-4)
bramki; Górniak
skład: Kurcbach, Staszak, Kowalski, Bartniczak, Szczepaniak, Walczak, Wojtaszek, Górniak, Piaskowski, Nowaczyk
Żadnych szans nie dali nam koledzy z Orlika III. Mimo ciekawego rozegrania w kilku akcjach, niestety nie udało się zdobyć bramki. Goście natomiast bezlitośnie nas nękali długimi wybiciami od bramkarza, które to doprowadzały do akcji pod naszym polem karnym. Świetnie bronił Szymon Kurcbach - który został uznany za najlepszego zawodnika w naszej drużynie. Jedyną bramkę dla naszego zespołu zdobył Kuba Górniak, którego uderzenie zza pola karnego, nieco szczęśliwie wpadło do bramki. Nie pozostaje nam nic innego jak szlifować nas styl i pracować nad nim na treningach. W kolejnych meczach będzie na pewno lepiej!
6:1 było
OdpowiedzUsuń:)
OdpowiedzUsuń