Włókniarz I - Włókniarz II 5-5 (4-1)
skład Włókniarz I: Sokół, Krysiak, Chlebowski, Matuszewski, Szczepanik, Wasiak, Szemfel, Morkowski, Pawłowski
skład Włókniarz II: Hetmanowski, Kowalski, Bartniczak, Nowaczyk, Wojtaszek, Piaskowski, Staszak, Szczepaniak, Górniak, Walczak
bramki I - Wasiak x 3,Szczepanik, Chlebowski
bramki II - Chlebowski - sam., Morkowski - sam., Walczak x 2, Kowalski
Ostatnie "El Clasico Gran Derbi" zapowiadały się niezwykle emocjonująco. W poprzednich spotkaniach starsi zawsze wygrywali, tym razem młodzi grali o pełną pulę i nie chcieli ułatwiać zadania starszym kolegom. Wynik meczu otworzył Chlebowski, który chcąc bronić uderzenia do bramki, sam ją tam skierował i to młodzi sensacyjnie wyszli na prowadzenie. Na remis nie trzeba było długo czekać, akcję w "naszym stylu" od samej bramki przeprowadzili starsi, którzy kilkoma podaniami rozmontowali młodych. Akcję zakończył, wracający po chorobie, Wasiak. W kolejnej akcji ponownie Wasiak pokonał Hetmanowskiego. Starsi złapali rytm i w każdej akcji siali zagrożenie pod bramką młodych, którzy zapominali o obronie i kryciu, czym ułatwiali zadanie kolegom. Kolejna akcji wykończona tym razem przez Szczepanika na 3-1. Głową kolejną bramkę, mimo rozpaczliwej interwencji Hetmanowskiego, zdobył Chlebowski - asystą w tym momencie popisał się Pawłowski. Wynikiem 4-1 zakończyła się pierwsza połowa i nikt z kibiców nie przypuszczał że zwycięzca spotkania może roztrwonić prowadzenie. A jednak. Drugą połowę bramką rozpoczęli młodzi, a dokładnie Wiktor Walczak, który niemalże z połowy boiska uderzył tak nieprzyjemnie, że Bartek Sokół nie widział piłki. Kontaktową bramkę na 4-3 zdobył Walczak. Kolejne ataki młodych doprowadziły do remisu, kiedy to ponownie niefortunna interwencja pomogła młodym, tym razem zdobywcą bramki Morkowski. Przy wyniku 4-4, starsi wzięli się do roboty, czego wynikiem 3 bramka tego dnia, dobrze dysponowanego, Wasiaka - pierwszy hat trick w karierze! 5-4 dla starszych i bardzo emocjonująca końcówka meczu. Końcówka, którą lepiej będą wspominać młodzi, którzy po zamieszaniu przy rzucie rożnym, doprowadzają do remisu dzięki precyzyjnemu uderzeniu Michała Kowalskiego. Co za emocje! Co za mecz. Brawa za pokaz umiejętności i wytrwałości w grze (zwłaszcza u młodych, choć starsi również podnieśli się na 5-4). Świetny mecz w wykonaniu obu ekip. Na specjalne wyróżnienie zasługuje każdy zawodnik, który tego dnia uczestniczył w meczu. Masa podań, masa asyst w myśl zasady - "Nie ważne kto, ważne że my". Zabrakło trochę więcej zwodów i "ukrycia" tego co chcę zrobić. Musimy nad tym pracować w kolejnych meczach.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz