niedziela, 10 czerwca 2012

2001 - relacja z Kobierzycy

Chciałbym podziękować na początku rodzicom - kierowcom - kibicom, którzy pojechali z nami. Podziękowania wędrują do pani Agnieszki (mama Tymka), pana Piotra (tata Miłosza) i do naszego kierownika - pana Bogdana (tata Tomka).
Skład naszego zespołu; Hetmanowski, Pawłowski, Morkowski, Marciniak. Szemfel, Matuszewski, Krysiak, Wieczorek, Wawrzyniak



Pierwszy mecz graliśmy z Granicą Bogatynia, który wygraliśmy 2:0 - bramki zdobywali; Marciniak (piękne uderzenie z rzutu wolnego) oraz Matuszewski. Wynik mógł być wyższy lecz celowniki tego dnia, nie były ustawione najlepiej - o czym później. W drugim meczu spotkaliśmy się ze Śląskiem Wrocław. Mecz był wyrównany, nasi chłopcy przy 0-0 trafili w 100% sytuacji w słupek. Kontra Wrocławian i 1-0. W końcowym fragmencie gry, Śląsk uderzeniem głową podwyższył wynik na 2-0. Trzeci mecz tego dnia rozgrywany był z zespołem Konfeksu Legnica. Stworzyliśmy w tym meczu kilka sytuacji, lecz żadnej nie potrafiliśmy zamienić na zdobycz bramkową, przeciwnik z kolei był bardzo skuteczny z przodu i wykorzystał każdą swoją sytuację, porażka 0-3. W czwartym meczu spotkaliśmy się z gospodarzami - STK GKS Kobierzyca I. Nasza drużyna musiała ten mecz wygrać by myśleć o wyjściu z grupy. Determinacja i wola zwycięstwa była tak wielka, że chłopcy zagrali swój najlepszy mecz tego dnia i wygrali 2-1. Bramki zdobywali; Jakub Krysiak - akcja sam na sam i bardzo mocne uderzenie w samo okienko, oraz Tymek Wieczorek, który zadryblował na lewej stronie i uderzeniem lewą nogą w długi róg zdobył swoją pierwszą bramkę w barwach naszej drużyny. W końcówce błąd w wyprowadzeniu dał bramkę gospodarzom. W meczu ćwierćfinałowym ponownie graliśmy ze Śląskiem Wrocław. Mecz nie obfitował już w tyle klarownych sytuacji jak ten pierwszy i o wyniku decydować musiały rzuty karne. Nasza drużyna wygrała 3-2. Karne pewnie wykonywali; Wieczorek, Marciniak i Matuszewski.
W meczu o wejście do finału spotkaliśmy się z Silesią Wrocław. W meczu szybko objęliśmy prowadzenie po pięknej indywidualnej akcji Mateusza Marciniaka. Kilka minut później zespół Silesii doprowadził do remisu. Przebieg meczu niestety nie był pomyślny dla naszej drużyny i do przerwy przegrywaliśmy 2-1. Po przerwie chcieliśmy zaatakować jednak to Silesia zdobyła jeszcze dwie bramki i było 4-1. W końcówce piękną akcją na dużej szybkości popisał się ponownie Jakub Krysiak, który delikatną podcinką umieścił piłkę w bramce i było 4-2. W meczu o III miejsce spotkaliśmy się z kolegami z Włókniarza III (liga Orlików). Indywidualne błędy sprawiły że nasi koledzy łatwo prowadzili 2-0. W końcówce wynik zmienił Tymek Wieczorek i było 2-1. Na kilkanaście sekund przed końcem 100% sytuację miał Miłosz Matuszewski, jednak jego uderzenie lewą nogą minęło o centymetry górny róg bramki. Ostatecznie zajęliśmy w turnieju IV miejsce. W finale zwyciężył zespół Silesii Wrocław, który w karnych pokonał Konfeks Legnica.

Podsumowując. Po raz kolejny mogliśmy sprawdzić jak wygląda nasza gra na tle innych zespołów z Polski. Śmiało możemy powiedzieć że w każdym meczu prezentowaliśmy wyższy poziom, chodzi głównie o sposób rozegrania. Spora większość drużyn wybierała proste rozwiązania - piłka byle dalej od bramki - my, po swojemu staraliśmy się rozgrywać piłkę od tyłu. Wygląda to w naszym wykonaniu coraz lepiej. Ogólnie z występu jesteśmy zadowoleni i mamy nadzieję że doświadczenie z tego turnieju (zwłaszcza zwycięstwo w rzutach karnych ze Śląskiem) da nam pewność w przyszłych meczach. Na zakończenie wypada dodać iż najlepszym bramkarzem całego turnieju wybrano Maćka Hetmanowskiego! Jest to kolejna nagroda tego typu zdobyta przez Maćka. Brawo!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz