Bramki:
Jakub Krysiak (asysta: ?)
Miłosz Matuszewski (asysta Szemfel)
Miłosz Matuszewski (asysta Krysiak)
Skład:
Bartek Sokół
Maciej Hetmanowski
Filip Morkowski
Mateusz Marciniak
Miłosz Matuszewski
Jakub Krysiak
Piotr Wasiak
Tomasz Pawłowski
Wiktor Szemfel
Bartosz Bartniczak
Jakub Górniak
Jakub Staszak
Michał Piaskowski
Wiktor Walczak
Szymon Wojtaszek
Tymek Wieczorek
Na wstępie relacji musimy zaznaczyć, że w ostatniej chwili ze składu wypadli Chlebowski oraz Kowalski, co pokrzyżowało nam trochę plany dotyczące ustawienia i pozycji na których mieliśmy grać w dzisiejszym spotkaniu. Przejdźmy do meczu.
Od samego początku zarysowała się delikatna przewaga naszych zawodników, którzy starali się od tylu rozprowadzać piłkę szeroko do boku. Próbowaliśmy skonstruować akcje ofensywne, lecz przeciwnik skutecznie się bronił często wybijając piłkę dalekim wykopem. Po jednym z naszych ataków do piłki dobiegł szybki jak błyskawica Jakub Krysiak i precyzyjnym (nie siłowym!) strzałem umieścił piłkę w siatce 0:1.
Niestety nasza radość nie trwała zbyt długo, gdyż w zamieszaniu podbramkowym zawodnik drużyny przeciwnej zdobył bramkę wyrównującą. Końcowy fragment gry pierwszej połowy to gra, o której chcemy jak najszybciej zapomnieć, zaczęliśmy grać "nie po naszemu" wybijać piłkę gdziekolwiek, na oślep, do przeciwnika. TAKIEJ GRY U NAS NIKT NIE UCZY.
Na drugą odsłonę meczu przypomnieliśmy sobie jak ma wyglądać nasza gra w piłkę i choć przeciwnik miał swoje okazje do strzelenia bramki to albo dobrze wywiązywali się ze swoich obowiązków nasi bramkarze, bądź z pomocą przychodziła im poprzeczka. Sytuacje jakie stworzyli nasi przeciwnicy wynikały głównie z dorzutów piłki z rzutów rożnych, po jednym z nich nasi obrońcy oddalając zagrożenie zagrali piłkę, do której "dopadł" Matuszewski, który kątem oka wypatrzył wychodzącego na prawym skrzydle Szemfela a ten po swoim dynamicznym rajdzie podniósł głowę i dograł do znajdującego się w pozycji sam na sam z bramkarzem (w myśl zasady 0,5%) Miłosza. Ten nie zmarnował sytuacji pewnie ulokował piłkę w siatce 1:2. TRZY PODANIA I BRAMKA! JAKIE TO PROSTE! To była zdecydowanie najładniejsza akcja meczu. Na 1:3 podwyższył ponownie Matuszewski, który po akcji z Krysiakiem ponownie znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem i po raz kolejny technicznym uderzeniem pokonał bezskutecznie interweniującego bramkarza.
Dziękujemy za charakter, jaki pokazaliście, jak i za chęć GRY PIŁKĄ przede wszystkim w drugiej połowie. Dziś można było odczuć, że wszyscy gramy w jednej DRUŻYNIE. Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego! Brawa! Nie spoczywamy jednak na laurach. Ciężka praca na 3! 1! 2! 3!...
[relacja trener Sieroń]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz