Sprata Kotlin - KKS WŁÓKNIARZ I Kalisz 1:5 (1:2)
Bramki:
Miłosz Matuszewski
Milosz Matuszewski
Miłosz Matuszewski
Filip Morkowski
Wiktor Walczak
Skład:
ADAM Chlebowski
BARTEK Sokół
FILIP Morkowski
MACIEJ Hetmanowski
MATEUSZ Marciniak
MIŁOSZ Matuszewski
PIOTR Wasiak
TOMASZ Pawłowski
WIKTOR Szemfel
KRYSTIAN Szczepaniak
JAKUB Staszak
MICHAŁ Kowalski
MICHAŁ Piaskowski
WIKTOR Walczak
SZYMON Wojtaszek
Na tak daleki wyjazd na mecz ligowy nasza drużyna jeszcze nie jechała.
Od samego początku narzuciliśmy swój styl gry. Próbowaliśmy ataków
skrzydłami, często rozgrywaliśmy piłkę na jeden, bądź dwa kontakty.
Coraz częściej dochodziliśmy do sytuacji strzeleckich, jednak brakowało
wykończenia celnym strzałem na bramkę. Przeciwnik ograniczał się jedynie
do wybijania dalekich piłek licząc na kontratak, niestety po jednym z
nich ofiarnie interweniujący poza polem karnym Bartek Sokół zagrywa
przypadkowo
piłkę ręką (za co dostał karę 3 min.). Rzut wolny zamienia się na bramkę dla przeciwników.
Nie załamało to naszej drużyny, która konsekwentnie grała wymieniając
dużą liczbę podań. Po akcji z lewego skrzydła Krystian Szczepaniak
świetnie dostrzegł wbiegającego w pole karne Miłosza Matuszewskiego a
ten z zimną krwią pokonał bramkarza rywali. W dalszej części pierwszej
połowy ciężar gry na swoje barki wziął Miłosz Matuszewski wyprowadzając
naszą drużynę na prowadzenie 1:2 takim wynikiem kończy się pierwsza
połowa meczu.
Pierwsze 5 min drugiej połowy to najsłabszy moment w wykonaniu naszej
drużyny w tym meczu. Przeciwnik przycisnął czego efektem był strzał w
słupek (po rękach Maćka Hetmanowskiego) i piłkę zmierzającą do bramki
wybił ofiarnie interweniujący Pawłowski. W ciągu tych pięciu minut nasz
przeciwnik stwarzał zagrożenie głównie po rzutach rożnych ( mocno
dokręcane piłki na wysokiego obrońcę). Na całe szczęście szybko
otrząsnęliśmy się i odpowiedzieliśmy przeciwnikowi najlepiej jak się da,
konkretnie
zrobił to po raz trzeci w tym meczu Matuszewski. Hattrick skompletowany!
Od tego momentu nasza drużyna zdominowała rywala. W obronie graliśmy
pewnie i bezpiecznie nie pozwalając przeciwnikom na zbyt wiele.
Staraliśmy się odbierać przeciwnikom piłkę szybkim pressingiem, który
się opłacił. Filip Morkowski przejął piłkę i wychodząc sam na sam z
bramkarzem umieścił piłkę między jego nogami 1:4 Dla KKS! w końcowym
fragmencie meczu rzut wolny dla naszego zespołu podyktował sędzia
prowadzący to spotkanie, do którego podszedł nasz etatowy wykonawca
Wiktor Walczak. Mierzone
techniczne uderzenie zmierzające pod poprzeczkę bramkarz drużyny
gospodarzy odprowadził tylko wzrokiem. Wynik końcowy 1:5 Dla Kaliskiego
Klubu Sportowego.
Brawa za konsekwencje z jaką graliśmy. W całym meczu naliczyłem (2!)
wybicia piłki bez celu ale wymagała tego sytuacja. Każdy zagrał na
dobrym poziomie i każdy dołożył cegiełkę od siebie do tego dobrego
meczu. Pamiętajcie jednak, że tylko ciężką pracą jesteśmy w stanie
ciągle doskonalić naszą grę. [Trener Sieroń]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz