poniedziałek, 1 października 2012

Młodzik Młodszy - IV kolejka - relacja

Sprata Kotlin - KKS WŁÓKNIARZ I Kalisz 1:5 (1:2)
Bramki:
Miłosz Matuszewski
Milosz Matuszewski
Miłosz Matuszewski
Filip Morkowski
Wiktor Walczak

Skład:
ADAM Chlebowski
BARTEK Sokół
FILIP Morkowski
MACIEJ Hetmanowski
MATEUSZ Marciniak
MIŁOSZ Matuszewski
PIOTR Wasiak
TOMASZ Pawłowski
WIKTOR Szemfel
KRYSTIAN Szczepaniak
JAKUB Staszak
MICHAŁ Kowalski
MICHAŁ Piaskowski
WIKTOR Walczak
SZYMON Wojtaszek

Na tak daleki wyjazd na mecz ligowy nasza drużyna jeszcze nie jechała. Od samego początku narzuciliśmy swój styl gry. Próbowaliśmy ataków skrzydłami, często rozgrywaliśmy piłkę na jeden, bądź dwa kontakty. Coraz częściej dochodziliśmy do sytuacji strzeleckich, jednak brakowało wykończenia celnym strzałem na bramkę. Przeciwnik ograniczał się jedynie do wybijania dalekich piłek licząc na kontratak, niestety po jednym z nich ofiarnie interweniujący poza polem karnym Bartek Sokół zagrywa przypadkowo
piłkę ręką (za co dostał karę 3 min.). Rzut wolny zamienia się na bramkę dla przeciwników.
Nie załamało to naszej drużyny, która konsekwentnie grała wymieniając dużą liczbę podań. Po akcji z lewego skrzydła Krystian Szczepaniak świetnie dostrzegł wbiegającego w pole karne Miłosza Matuszewskiego a ten z zimną krwią pokonał bramkarza rywali. W dalszej części pierwszej połowy ciężar gry na swoje barki wziął Miłosz Matuszewski wyprowadzając naszą drużynę na prowadzenie 1:2 takim wynikiem kończy się pierwsza połowa meczu.
Pierwsze 5 min drugiej połowy to najsłabszy moment w wykonaniu naszej drużyny w tym meczu. Przeciwnik przycisnął czego efektem był strzał w słupek (po rękach Maćka Hetmanowskiego) i piłkę zmierzającą do bramki wybił ofiarnie interweniujący Pawłowski. W ciągu tych pięciu minut nasz przeciwnik stwarzał zagrożenie głównie po rzutach rożnych ( mocno dokręcane piłki na wysokiego obrońcę). Na całe szczęście szybko otrząsnęliśmy się i odpowiedzieliśmy przeciwnikowi najlepiej jak się da, konkretnie
zrobił to po raz trzeci w tym meczu Matuszewski. Hattrick skompletowany!
Od tego momentu nasza drużyna zdominowała rywala. W obronie graliśmy pewnie i bezpiecznie nie pozwalając przeciwnikom na zbyt wiele. Staraliśmy się odbierać przeciwnikom piłkę szybkim pressingiem, który się opłacił. Filip Morkowski przejął piłkę i wychodząc sam na sam z bramkarzem umieścił piłkę między jego nogami 1:4 Dla KKS! w końcowym fragmencie meczu rzut wolny dla naszego zespołu podyktował sędzia prowadzący to spotkanie, do którego podszedł nasz etatowy wykonawca Wiktor Walczak. Mierzone
techniczne uderzenie zmierzające pod poprzeczkę bramkarz drużyny gospodarzy odprowadził tylko wzrokiem. Wynik końcowy 1:5 Dla Kaliskiego Klubu Sportowego.
Brawa za konsekwencje z jaką graliśmy. W całym meczu naliczyłem (2!) wybicia piłki bez celu ale wymagała tego sytuacja. Każdy zagrał na dobrym poziomie i każdy dołożył cegiełkę od siebie do tego dobrego meczu. Pamiętajcie jednak, że tylko ciężką pracą jesteśmy w stanie ciągle doskonalić naszą grę. [Trener Sieroń]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz