wtorek, 29 maja 2012

13 kolejka - zaległy mecz z Dziewczynami - relacja

Włókniarz I - Dziewczyny 4-4 (1-1)
Skład: Sokół, Wasiak, Matuszewski, Marciniak, Morkowski, Szemfel, Szczepanik, Krysiak, Pawłowski

bramki: Marciniak x 2, Szemfel - karny (po faulu na Krysiaku), Pawłowski (asysta Krysiak)



Zaległy mecz z dziewczynami, którego nie mogliśmy rozegrać wcześniej z braku pełnego składu.
Rozpoczęliśmy bardzo dobrze od ataków, które przyniosły pierwszą bramkę dla naszego zespołu. Autorem był Mateusz Marciniak, który wszedł z piłką między obrońców, pięknie manewrował i ulokował piłkę tuż przy słupku. Kolejne minuty to nieco bardziej wyrównana gra. My w swoim stylu staraliśmy się rozegrać piłkę od tyłu, co wychodziło ze zmiennym powodzeniem, głównie przez niedokładne podania Bartka Sokoła (widać brak treningu w zeszłym tygodniu). Przeciwnik używał prostych środków, od tyły grał dalekim wykopem, z autu - piłka w pole karne na wysokie zawodniczki - tak padła bramka na 1-1, gdzie nie mieliśmy zbyt wielu szans by wygrać górną piłkę (znacząca przewaga wzrostu). Do przerwy nic już się nie zmieniło. Po przerwie świetnie rozpoczęliśmy. Najpierw całe boisko ponownie przedryblował Maricniak i dał nam prowadzenie na 2-1. Chwilę później świetną piłkę otrzymał Kuba Krysiak, który na szybkości wpadł w pole karne, gdzie bez jakichkolwiek wątpliwości został sfaulowany. "Jedenastkę" pewnie wykonał Wiktor Szemfel i było 3-1 dla nas. W tym momencie wkradła się chwila rozprężenie. Źle wyprowadzona piłka - strata i mamy już 3-2. Kolejne minuty to próby odrobienia strat przez przeciwnika. W pewnym momencie sędzia odgwizduje faul na jednej z piłkarek. Bartek Sokół nie daje rady obronić i mamy 3-3. Jeśli ktoś myślał że nasz zespółł, który tego dnia walczył o każdą piłkę, podda się to był w błędzie. Piękne rozegranie i Kuba Krysiak z piłką znajduje się w bocznym sektorze boiska - centra i Tomek Pawłowski daje nam prowadzenie 4-3. W końcówce jednak prowadzenie wymyka nam się z rąk i mecz kończy się wynikiem 4-4. Przypomnijmy że na jesień przegraliśmy z koleżankami 4-1 i nie wiele mieliśmy do powiedzenia. Tego dnia jednak byliśmy wyraźnie zespołem lepszym - zwłaszcza technicznie. Przeciwnik górował przewagą fizyczną i tylko dzięki temu udało mu się uzyskać dobry rezultat. Warto pochwalić wszystkich grających tego dnia za sportową walkę i dobrą grę podaniami oraz masą zwodów, które wyprowadzały przeciwników w pole.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz